Porażka goni porażkę…

Nie takiego początku nowego sezonu 2019/2020 w IV lidze wyobrażali sobie piłkarze, działacze, kibice i ludzie związani z KS Prochowiczanka Prochowice…
4 mecze i 4 porażki to bilans piłkarzy Prochowiczanki w nowym sezonie.
Wczoraj 31 sierpnia podopieczni trenera J.Pedryca udali się z nadziejami do Chocianowa na mecz z tamtejszą Stalą. Zaczęło się wręcz wzorowo – szybka bramka Matkowskiego, który w tym spotkaniu dostał szansę w pierwszym składzie i prowadzimy 1-0. Po tej bramce było już tylko gorzej, nerwowa i chaotyczna gra, do tego proste, niepotrzebne błędy, które nie wróżyły nic dobrego. W 12 minucie szybka akcja z prawej strony miejscowych, piłka przeszła naszych obrońców i zawodnik Stali z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania. Można pochwalić Kazidróga, który w końcówce pierwszej połowy dwukrotnie popisał się udanymi interwencjami. Dla naszej drużyny idealnej okazji nie wykorzystał Shoma, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Stali, jednak z kilku metrów uderzył prosto w niego i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1-1. W drugiej połowie najlepszą okazję miał Borowiec, który zmienił Matkowskiego w 60 minucie spotkania. Wojciechowski zdecydował się na samotny rajd z piłką, minął kilku obrońców Stali, zagrał właśnie do wspomnianego Borowca, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Stali. Borys niestety nie opanował tego podania i bramkarz bez problemów złapał piłkę. Kilka minut później błąd popełnił jeden z naszych obrońców, który blisko pola karnego stracił piłkę, zawodnik Stali wyszedł sam na sam z Kazidrógiem, zagrał do środka do kolegi z drużyny, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Do końca spotkania próbowaliśmy doprowadzić do wyrównania, próbował m.in. Szumański strzałami z dystansu, niestety nie udaje nam się to i miejscowa Stal wygrała z Prochowiczanką 2-1. Jesteśmy jedyną drużyną w IV lidze, która nie zdobyła jeszcze nawet punktu mimo to jesteśmy jednością i dumnie reprezentujemy nasz klub i nasze miasto. Nie poddajemy się i gramy dalej. Teraz może być już tylko lepiej!
Za tydzień 7 września o godzinie 17.00 gramy u siebie z Górnikiem Złotoryja, który jest dwa miejsca przed nami i ma 3 punkty na swoim koncie.

Skład Prochowiczanki: Kazidróg – Kuśnierz, Pioś, P.Kula, Ziembicki, Szumański, Rosa, Małek, Wojciechowski, Deguchi (75′ Niewdana), Matkowski (60′ Borowiec)

Bramka dla Prochowiczanki: 5′ Matkowski

Start a Conversation

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × two =